Pamiętam ostatni piątek czerwca, kiedy o czwartej rano staliśmy z mężem na ulicy Makarios, a Tomek (nasz syn) w domu czekał na babcię. Moja koleżanka z blogu okazała się nieznośnie głodna po imprezie w Kingdom, a ja nie miałam pojęcia, gdzie o takiej porze znaleźć coś do jedzenia za rozsądne pieniądze. Wtedy zastanawiałem się: ile osób przyjeżdża do Ayia Napa, bawi się do rana, i potrzebuje szybkiego, taniego jedzenia? Okazuje się, że prawie wszyscy turyści. Dlatego piszę ten przewodnik – bo znalezienie pizzy za 5-7 euro po imprezie w strefie klubowej to sztuka, którą opanowałam przez sześć lat życia tutaj.
Kiedy i Gdzie Szukać Taniej Żarcia w Ayia Napa
Fast food w Ayia Napa to nie tylko turysta, który klepie się po kieszeniach. To także cypryjskie rodziny, którzy po pracy chcą szybko coś zjeść, i pracownicy z hoteli, którzy kończą zmianę o trzeciej rano. W sezonie (czerwiec-wrzesień) większość pizzerii i kebaków przy Nissi Avenue i wokół klubu Kingdom pracuje aż do 5-6 rano. W zimie (grudzień-luty) godziny są krótsze – zwykle do północy lub pierwszej w nocy – ale dla par szukających romantycznej kolacji bez szaleństwa jest to idealny czas. Ceny spadają nawet o 20-30 procent w stosunku do sezonu.
Najważniejsze: nie szukaj tych miejsc w przewodnikach turystycznych ani w mapy.com. Większość działa bez strony internetowej, a ich numery telefonów zmieniają się co roku. Najlepiej pytać hotelowego recepcjonistę lub innych turystów w hotelu. Cypryjczycy znają wszystkie drogi na skróty.
Pięć Najlepszych Pizzerii za 10 Euro lub Mniej
Zanim przejdę do listy, muszę wyjaśnić: pizza za 5-7 euro to zwykle średnia (30 cm), mała to 3-4 euro. Duża (40 cm) kosztuje 8-12 euro. Dolewka kebaba do pizzy dodaje 1-2 euro. W sezonie ceny rosną o 1-2 euro, ale nigdy nie przekraczają 10 euro za standardową pizzę.
1. Pizza Palace (ulica Makarios, blisko Kingdom)
To miejsce znam najlepiej, bo znajduje się pięć minut pieszo od naszego mieszkania. Otwarte do 5 rano w sezonie, do północy w zimie. Pizza Margherita kosztuje 5,50 euro, a hawajska 6,50 euro. Właściciel, Kostas, zna nas z twarzy – zawsze daje dodatkowy sos. Dwa lata temu Tomek wymusił na mnie wizytę o trzeciej rano, bo chciał zobaczyć, jak robią pizzę (dzieci są nieprzewidywalne). Kostas pokazał mu całą kuchnię. Teraz za każdym razem, gdy idziemy, Tomek pyta:
Komentarze (3 komentarze)